Sparta Oborniki odniosła zwycięstwo w meczu z Dyskobolią, choć jak przyznają sami zawodnicy, spotkanie mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Początek ułożył się dla gospodarzy niemal idealnie — najpierw zdobyli bramkę, a chwilę później rywale musieli radzić sobie w osłabieniu po czerwonej kartce.
Jak się okazało, tak komfortowa sytuacja mogła nieco uśpić Spartan. Dyskobolia, która słynie z umiejętności wykorzystywania najmniejszych nawet luk w defensywie, dwukrotnie doprowadzała do wyrównania. Ostatecznie jednak to Sparta cieszyła się z kompletu punktów.
Bohaterowie spotkania
Kluczowymi postaciami w drużynie okazali się Mateusz Białachowski oraz Mikołaj Pauś, którzy zdobyli po dwie bramki. Szczególne uznanie wzbudziła asysta Warciara przy ostatnim trafieniu, którą kibice określają mianem majstersztyku.
„Goście dwukrotnie doprowadzali do remisu, ale ostatecznie nas nie dogonili” — relacjonują przedstawiciele klubu.
Kibice wracają na trybuny
Warto odnotować, że przy Objezierskiej znów słychać doping. Choć momentami jeszcze nieśmiały, w najważniejszych chwilach naprawdę niósł drużynę. Sparta dziękuje kibicom za wsparcie i już zaprasza na sobotni mecz z Koroną, licząc na jeszcze gorętszą atmosferę na trybunach.
AU SPARTA!
Źródło: MKS Sparta Oborniki (FB)
Fot. facebook.com

